ikona postu - Powszechnie występujące MITY dotyczące karmienia piersią

Powszechnie występujące MITY dotyczące karmienia piersią

Mity, na które natykają się na swojej drodze młode mamy, mogą różnie wpływać na przestrzeganie przez nie zasad prawidłowego żywienia. W natłoku informacji często możemy spotkać sprzeczne komunikaty. W co wierzyć, a które rady ignorować? Oto kilka wskazówek, dzięki którym kobietom w ciąży łatwiej będzie rozeznać się w kwestii właściwego odżywiania się.

Jednym z mitów jest ten, który głosi, że picie piwa pobudza laktację. Nie ma jednak żadnego naukowego dowodu na to, że piwo (czy jakikolwiek inny alkohol) wzmaga proces laktacji. Wręcz przeciwnie – jego nadmierna podaż może zaburzyć gospodarkę hormonalną i w efekcie zakłócić produkcję pokarmu. Lepiej więc osiągać stan relaksu poprzez odpoczynek i unikanie stresu – to z pewnością wpłynie pozytywnie na mamę i dziecko.

Inne, błędne przekonanie mówi, że trzeba przejść na dietę eliminacyjną i zrezygnować z pokarmów, które mogą (choć nie muszą) uczulać niemowlę. Z badań amerykańskich specjalistów wynika, że nie trzeba stosować diety eliminacyjnej „na wszelki wypadek”, jeżeli u dziecka nie stwierdzono objawów alergii ani kolki. Kobieta karmiąca piersią powinna stosować zdrową, zbilansowaną dietę, a restrykcje wprowadzać dopiero wówczas, kiedy ma ku temu powody.

Kolejny mit: kobiecy pokarm może być „zbyt chudy” dla dziecka, a po 6 miesiącach jest zupełnie bezwartościowy. Jest to sąd dość powszechny i, niestety, bardzo szkodliwy dla dziecka. Nie ma lepszego pokarmu dla dziecka niż właśnie mleko matki.  Pokarm kobiecy idealnie dopasowuje się do potrzeb niemowlęcia.

Następny mit – duża ilość płynów wypijanych w ciągu dnia sprzyja laktacji. W tym micie jest odrobina prawdy, bowiem zapotrzebowanie matek karmiących na wodę przewyższa o ponad litr ilość potrzebną dla kobiety nie będącej w okresie laktacji. Jednak laktacja zależy wyłącznie od ssania dziecka i chęci karmienia, a stwierdzenie: „Im więcej płynów, tym więcej mleka” jest „wyssane z palca”. Rzekome zwiększenie produkcji mleka po spożyciu bawarki (czyli herbaty z mlekiem) również wkładamy między bajki.

Nieprawdą jest również to, że dziecko karmione piersią powinno być dodatkowo pojone herbatką, np. w okresie letnim. Skład mleka kobiecego zmienia się w trakcie każdego karmienia - na początku jest rzadkie, czyli dziecko pije, a dopiero później bardziej treściwe, którym dziecko się najada.

Niezbyt wiarygodna jest też informacji, że czteromiesięczne dziecko powinno się dokarmiać gotowymi potrawami ze słoiczków, przygotowanymi specjalnie dla dzieci w tym wieku. Mleko matki zaspokaja wszystkie potrzeby dziecka do końca 6. miesiąca życia. Jedynym produktem, który należy podawać w 5. (nie później niż w 6.) miesiącu życia jest odrobina glutenu – 2-3 g podawane raz w ciągu doby. Wyjątek stanowią dzieci karmione sztucznie (mlekiem modyfikowanym), którym dietę można rozszerzać o produkty stałe od 5 miesiąca życia.

Z pewnością istnieje jeszcze wiele innych mitów przekazywanych z pokolenia na pokolenie, które nie są poparte żadnymi badaniami potwierdzającymi ich słuszność, a wręcz przeciwnie – stosowanie ich może zaburzyć laktację i wpłynąć na skrócenie okresu karmienia piersią.

A czy Ty spotkałaś się z jakimiś „dobrymi radami”, co do których masz zastrzeżenia? Napisz w komentarzu, a postaram się rozwiać Twoje wątpliwości.

 

Źródło obrazka: www.publicdomainpictures.net